Gość Puszczański : gazeta Kurpiów : tygodnik oświatowy, gospodarczo-społeczny i krajoznawczy z obrazkami, poświęcony sprawom kurpiowskim, mazurskim i innym, dotyczącym pogranicza. R. 1, 1919, no 7-8,, s.8, przynosi artykuł „Wspomnienie o ś.p. Wolskim, powstańcu”. Pochylmy się nad nim:


Jego lektura nieodparcie nasuwa myśl, iż od tamtych czasów niewiele się u nas zmieniło w tym zakresie. Gdyby nie zwykli ludzie, pamięć o dzielnym powstańcu zatarłaby się.
Dzisiaj, także wiele zachowuje się dzięki determinacji zwykłych ludzi. Przytoczę tu chociażby dwa fakty: grób ks. Walentego Placyda Podgórskiego i kwatery wojenne z okresu I wojny światowej na cmentarzu w Dąbrówce. To dzięki dobrej woli i staraniom cichych maluczkich wiemy, że jest to grób powstańca, a pamięć o kwaterach wojennych przetrwała. Jak długo będzie to skuteczne, skoro instytucje odpowiedzialne za pielęgnowanie tego rodzaju spraw, robią niewiele. Co gorsza, niektórzy z nich wyszukują wszystkich wybiegów, aby zniechęcić społeczników troszczących się o to dobro społeczne. Wszelkiego rodzaju wnioski, zapytania, prośby itp praktycznie natrafiają na mur, do którego nikt oficjalnie nie chce się przyznać. Pokątne półsłówka, półprawdy, słowa bez pokrycia, domysły, sztuczne wyczekiwanie, działania pod publikę – na pokaz, robią swoją krecią robotę. Urząd widzi problem, ale nie chce lub nie potrafi go rozwiązać. Społecznik zaś ma to uczynić sam, skoro chce aby oddać należną cześć tym co byli przed nam. Do orderów, zaś urzędnicy często pierwsi gotują klapy. To im się należy z urzędu.
Czy to nie wygląda słabo?

