Wspominamy Proboszczów

      Możliwość komentowania Wspominamy Proboszczów została wyłączona

Dzisiaj, 31 stycznia przypada kolejna rocznica śmierci śp. ks. Mariana Boreckiego – wieloletniego i zasłużonego Proboszcza parafii p.w. św, Anny w Dąbrówce. Spoczywa w grobie rodzinnym na cmentarzu parafii Jabłonka Kościelna.

Ks. Marian Borecki zmarł 31 grudnia 2017 roku,  przeżywszy 88 lat, w kapłaństwie 61 lat.  Urodził się 15 sierpnia 1930 r. w Tyborach Kamiankach par. Jabłonka Kościelna. Święcenia kapłańskie przyjął 8 grudnia 1956 r. w Łomży z rąk bpa Czesława Falkowskiego. Po święceniach podjął pracę jako wikariusz w parafiach: Wiżajny, Jasienica, Lachowo, Wąsosz, Puńsk, Rzekuń, Kołaki, Myszyniec, Białaszewo i Tykocin. 27 czerwca 1973 r. został ustanowiony proboszczem parafii Dąbrówka k. Ostrołęki, a 19 czerwca 1982 r. proboszczem parafii Piski.
25 sierpnia 2001 r. zakończył posługę proboszczowską w parafii Piski, przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Ostrołęce, gdzie służył pomocą w parafii p.w. św. Antoniego Padewskiego – Klasztor.

Taką oto wzmiankę o tym kapłanie znajdujemy na parafialnej stronie w Dąbrówce:

„Ksiądz Marian Borecki Proboszcz Parafii w latach 1973-82 w prywatnym liście do rodziny w Nasiadkach z 1984 roku pisze o Parafii Dąbrówka jako o Sanktuarium Matki Bożej, które ceni na równi z Sanktuariami w Polsce. Podaje taki fakt „chora dziewczyna na białaczkę z Długiego Kątu prosi o Mszę Świętą o uzdrowienie. Za kilka miesięcy przybyła i składa na Mszę Św. dziękczynną za uzdrowienie”. Stolarz z Wyku, który odnawiał Kościół w latach 70- tych czyni to z wdzięczności Matce Bożej z Dąbrówki za uratowanie życia w czasie wojny” – cyt. www.sanktuariumdabrowka.pl/

Księdza Mariana Boreckiego znałem od dzieciństwa. Udzielił mi Sakramentu Pierwszej Komunii św. Jako chłopiec posługiwałem mu podczas nabożeństw i Eucharystii. Trzeba szczerze przyznać ministrantów było wówczas wielu. Prowadzony był też specjalny rejestr służby ministranckiej. Pamiętam czas jego pracy w parafii Dąbrówka i odejścia do parafii w Piskch. Potem widywałem swego Proboszcza czasem na dworcu autobusowym. Zawsze szukał swoich parafian. Po latach /ok. 2001 roku/ spotkałem Ks. Mariana Boreckiego w ostrołęckim Klasztorze. Poznaliśmy się od razu. Poznał mnie i syna. Wróciły wspomnienia, rozmowy, spotkania. Ksiądz Marian nieustannie interesował się tym, co dzieje się w parafii Dąbrówka. Odwiedzał ją i gotów był nawet zamieszkać w niej ponownie, w starej plebanii. Jak każdy z nas miał swoje wady i zalety, ale szanował każdego kogo spotkał. Wyciągał kapłańską pomocną dłoń do wszystkich. Zawszy żywy, energiczny, pełen werwy. Nawet w chorobie nie chciał być dla nikogo ciężarem. Jak mógł, tak sam dbał o siebie. Pokonywał wyzwania. To dzięki jego staraniom zostało odnowione wnętrze kościoła w Dąbrówce, a w Piskach nazywali go „naszym Proboszczem”. Klasztor w Ostrołęce zapamiętał ks. Mariana jako oddanego spowiednika, do którego zawsze były kolejki i na którego każdy mógł liczyć. – Krzysztof Bulak

Foto: wycinek z pierwszokomunijnego  zdjęcia Krzysztofa Bulak


Ps. Tym, którzy posiadają jakieś pamiątki lub wspomnienia związane z ks. Marianem Boreckim, proszę o ich udostępnienie.

Download PDF