Mijają właśnie cztery lata obecnej kadencji władz samorządowych. Zgodnie z decyzją Prezydenta RP kadencja ta została przedłużona do 30 kwietnia 2024 roku. Wielu wskazuje na jej niekonstytucyjność oraz złamanie zasady kadencyjności władzy. Był czas, iż władza wiedziała i mogła wszystko, licząc na swą wieczność. Mówi się, iż czas ten minął, ale czy faktycznie?
Swego czasu postulowałem do władz o wytworzenie w przestrzeni lokalnego życia miejsca dla młodego pokolenia. Jak dotychczas cisza. Pośród utartych starych szlaków brak miejsca na nowe. Dlaczego? Gdzie są działania świadczące o tym, iż młodzi są też ważni dla władz? Dlaczego nie ma np. młodzieżowej rady przy radzie gminy, zajęć – imprez organizowanych przez CKBiS w dni wolne od nauki, gdzie młodzi mają spędzać swój czas wolny, co oferujemy młodemu pokoleniu by związali swoje jutro z naszą gminą etc? A może tak powołać gminne forum młodych?
Seniorzy mają dom seniora, dzieci zajęcia w szkole, dorosłym to już nic nie potrzeba /przy.red. mają jedynie pracować, bo praca czyni wolnym…/, ale młode pokolenie to nasze jutro i co my z nim robimy? Dlaczego zapominamy o nim? Nie słowa, ale czyny. Słów może słyszymy nieco tu i tam, ale gdzie są czyny?
Wszelkie działania muszą iść z wymagani i potrzebami czasu. Obecnie nie wjedzie się zaprzęgiem konnym do miasta, ale w pewnych kręgach taki tok rozumowania ma się dobrze. Czas najwyższy stworzyć przestrzeń dla młodych w naszej wspólnocie samorządowej. Przestrzeń wolną, nie upolitycznioną i niezależną od władzy.
Może nowe władze, które wybierzemy nieco później niż przewiduje Konstytucja, zechcą to zauważyć i uczynić coś w tej materii?

