Z lokalnego podróżowania

      Możliwość komentowania Z lokalnego podróżowania została wyłączona

Wielu z nas codziennie dojeżdża do pracy, by zapracować na utrzymanie własne i rodziny lub też chociażby do lekarza, kościoła, na zakupy, czy urzędu. Poruszamy się lokalnymi drogami, zwłaszcza powiatowymi i gminnymi. Mamy za sobą pierwszy znaczący akcent zimy na drogach. Widzimy jak wygląda ich zimowe utrzymanie i jakie związane są z tym niebezpieczeństwa. Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo!!!

Faktem jest, iż owe bezpieczeństwo kosztuje i to wcale nie mało. Życie i zdrowie są jednak wartościami bezcennymi. Drogi powiatowe zazwyczaj są utrzymane w dobrym stanie. Nieco gorzej jest z drogami gminnymi. Dlaczego nie potrafimy rozwiązać tego problemu?

Podróżowałem dzisiaj drogą Kurpiewskie – Dąbrówka, to droga gminna położona w terenie leśnym. Śnieg znikł prawie wszędzie, a tam wyrwy, ślisko, koleiny, dziury w pośniegowym lodzie. Innymi słowy niebezpiecznie. Widać też, iż ktoś w pewnym miejscu ratował się sypaniem piasku z lasu, bo zakręt ostry i niebezpieczny.

Nasi radni jakoś nie zgłaszają wniosków w tym zakresie. Czasem zapytają się wójta jak wygląda przygotowanie do zimy, ale wniosków brak. Czyli wszystko jest według nich OK.

Pamiętam jak wyglądała droga Dąbrówka -Lelis kilka lat temu. Jak spadł śnieg to była jedna wielka ślizgawka. Wypadek był za wypadkiem. Obecnie odcinek ten ma IV standard zimowego utrzymania. To zasługa Starosty Ostrołęckiego Stanisława Kubła, Radnego Waldemara Pędzicha i mojej skromnej osoby. Zabiegi o to trwały dwa lata. Udało się.

Może też i uda się należycie zadbać o drogi gminne? Nie jest chyba właściwe, aby mieszkańcy byli zmuszeni sami posypywać drogę, by można byłoby nią bezpiecznie jechać do szkoły, sklepu, kościoła, urzędu, lekarza itp.

Download PDF