Podczas świątecznej przejażdżki samochodowej po bliższych terenach Kurpi, naszą uwagę zwróciły pewne szczegóły i sytuacje, które nieraz umykają w codziennym życiu.
Lipniki. We wsi Lipniki gm. Łyse spotykamy ewenement – ostatni już wiatrak na Kurpiach. Wybudowany po Powstaniu Styczniowym dawał utrzymanie kilku pokoleń właścicieli. Obecnie wyłączony jest z czynnego użytkowania. Ważne jest, aby nie podzielił on losu tysięcy innych wiatraków w Polsce i nie uległ zniszczeniu. Na wzniesieniu pośrodku wioski stoi murowany kościół, który jest w trakcie remontu elewacji zewnętrznej. Mimo późnego popołudnia jest on otwarty i można do niego wejść, zatrzymać się na chwilę modlitwy i podziwiać jego wnętrze. Oprócz sakralnego wystroju wnętrza świątyni, naszą wagę przykuwają duże kurpiowskie palmy i tablica pamiątkowa z wykazem tutejszych proboszczów. Na cmentarzu przykościelnym figura św. Rocha, krzyż misyjny i grota NMP.
Wykrot. Pośród kurpiowskich łąk stoi kościół – klasztor, miejsce objawień, pielgrzymek i modlitwy. Tu pośród rozległych podmokłych kurpiowskich łąk, człowiekowi nasuwają się myśli o sens jego życia. W drodze do tego miejsca doświadczamy miłej sytuacji. Napotkana po drodze pani w stroju kurpiowskim, zapytana o drogę do kościoła odpowiada: „ Tak. To droga do naszego świętego miejsca”. Nie było by nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że czyni to z dumą, radością i uprzejmością. To wymowny znak wiary tutejszych ludzi i ich przywiązania do tradycji ojców. Tu dawnym kurpiowskim zwyczajem wita się ludzi z otwartymi drzwiami – sercami. Tworzy się warunki i klimat dla chcących odwiedzić ten zakątek naszej kurpiowskiej ziemi.
Myszyniec. Na terenie wokół Bazyliki Mniejszej rośnie Dąb Papieski, tzn dąb, którego sadzonka pochodzi z 500 żołędzi poświęconych przez Jana Pawła II podczas pielgrzymki leśników polskich do Watykanu z okazji 80- lecia Lasów Państwowych w 2004 roku.,. Z żołędzi tych wyrosło 500 sadzonek, które dotarły do wszystkich nadleśnictw na terenie całej Polski. Każda z sadzonek posiada unikalny numer. Miejmy nadzieję, iż nauka naszego rodaka zapuści w nas tak głęboko korzenie, jak głęboko tkwią w ziemi korzenie dębu. Wymowny jest tu fakt, że w dawnej puszczy kurpiowskiej, dąb należał do zasadniczych gatunków jej drzew. Może też i nazwa naszej wioski pochodzi od dębów rosnących nad rzeką Szkwa, o których wspominają zapiski historyczne?
Foto: tablica pamiątkowa DĘBU PAPIESIEGO w Myszyńcu.

