O pracach parlamentarzystów wiemy już całkiem sporo. Posiedzenia Sejmu są szeroko komentowane w mediach. Mniej monitorowany jest samorząd, który ma być bliższy obywatelom niż władze centralne. Zazwyczaj mieszkańcy gmin/miast/powiatu znają swoich radnych, ale strony Biuletynu Informacji Publicznej nie zawsze podają wyniki głosowań i trudno znaleźć na nich potrzebne informacje. W rezultacie obywatele nie mogą poznać działalności lokalnych radnych, a przed wyborami nie są w stanie zweryfikować ich decyzji z ostatniej kadencji, np. porównać z obietnicami z kampanii.W kampanii której często funkcjonuje zasada: „Obiecujcie wszystko, ludzie i tak nie pamiętają” .
Weryfikacją tego stwierdzenia jest praktykowana w niektórych samorządach zasada zamieszczania w BIP-ie danej jednostki samorządu terytorialnego bardziej szczegółowych informacji o pracach rady. Tam można się dowiedzieć, kim są radni, zobaczyć ich zdjęcia, przeczytać ich oświadczenie majątkowe, sprawdzić, w jakim okręgu startowali i ile uzyskali głosów, w jakich komisjach zasiadają i jak głosowali nad interesującą nas uchwałą, jakie zgłosili wnioski i zapytania itp. Wszystko na jednej, przejrzystej stronie. Można być obecnym na posiedzeniach komisji czy rady, złożyć wniosek o udostępnienie informacji publicznej, ale to nie zawsze jest możliwe i trwa. Wspomniane rozwiązanie pozwala na większą przejrzystość postawy i decyzji radnych, zmniejsza też możliwość manipulowania opinią publiczną w tym zakresie. A dla zainteresowanych informacja jest dostępna od ręki. Jako mieszkańcy mamy przecież prawo mieć wiedzę i w tym zakresie. Może warto zastanowić się nad tym rozwiązaniem i u nas?

