Pod takim tytułem odnajdujemy w Gościu Pusczańskim nr 1 z dnia 25.01.1920 roku, ciekawy artykuł podpisany T. Kurp.. Poniżej sentencja tegoż rozważania.
Takim mianem można określić kogoś, kto się urodził albo wychował na obszarze naszej Puszczy. To rolnik, rzemieślnik, to ten kto się mianuje szlachcicem. Ujmy szlachcicowi określenie go Kurpiem lub Puszczakiem wcale nie przynosi. Kurp to nie chłop pańszczyźniany, ale dawny kmieć polski, wolny od ciężarów pańskich i robocizny przymusowej. Nie jest wstydem i hańbą być Kurpiem, bowiem dawniej do grona puszczańskiego przyjmowano tylko ludzi uczciwych i prawych. Dla przybyszów przyjęcie ich do tej wspólnoty, był to ogromny zaszczyt.
Wszyscy w pasie graniczo-narwiańskim od Nowogrodu i Kolno, aż po Ostrołękę, Myszyniec, Chorzele i Przasnysz, jesteśmy Puszczakami i Kurpiami. Tego wstydzić się nie należy. Tak było przed wiekami, tak jest i będzie. Mamy już swoje miejsce w historii Polsk i księgach dawnych. Nikt już tego nie zmieni, nawet chociażby mocna chciał i starał się. Chociaż należy przyznać, iż są i tacy. Ale fakt ten, to jedynie powód do ich wstydu.

