Każdy naród czci swych bohaterów narodowych, którzy swymi czynami i życiem przysłużyli się do jego wielkości. My Polacy, obok tych znanych wielkich osób, mamy cichych, można rzec zapomnianych bohaterów, których serce gorąco biło miłością do Ojczyzny i braci rodaków.
Na naszych terenach znajdują się także groby tych ludzi. Wspomnieć tu należy chociażby ks. Placyda Podgórskiego, czy kpt Antoniego Wolskiego – obaj uczestnicy Powstania Styczniowego.
W roku 1919 miejsce spoczynku kapitana nie zaznaczał nawet zwykły krzyż. To tylko dzięki pamięci i trosce naocznego świadka egzekucji tegoż żołnierza, pana Surgiewicza z Gontarzy, na miejscu tym stanął krzyż. O tym fakcie wspomina Jan Skibicki na łamach Gościa Puszczańskiego /30.08.1919/. Należy zaznaczyć, iż u nas w Dąbrówce mieszka wnuk tegoż zacnego człowieka z Gontarzy. Jest nim pan Andrzej Surgiewicz. Miejsce pochówku żołnierza dziś wyznacza betonowy krzyż i takiż sam płotek.
Pamięć o spoczywającym na dąbrowskim cmentarzu ks. Walentym Placydzie Podgórskim, przetrwała także w dużej mierze dzięki staraniom jego brata w kapłaństwie ks. Jana Snarskiego. To dzięki zabiegom tego kapłana i naszym parafianom, na mogile ks. Podgórskiego stanął granitowy pomnik. Stało się to w 66 rocznicę śmierci naszego kapłana – patrioty Pomnik ten, do dziś znaczy miejsce spoczynku ks. Walentego Placyda Podgórskiego.
Opieka nad tymi mogiłami jest naszą powinnością wobec tych cichych bohaterów narodowych. Obecne na ich grobach kwiaty, znicze, szarfy, flagi naocznie świadczą o naszej żywej pamięci, o tych, którzy żyli nie dla siebie.

