Na początku 2006 roku abp Józef Życiński przestrzegał przed aliansem władzy i Kościoła, czynił to powołując się na przykład Francji, która proces laicyzacji rozpoczęła od aliansu ołtarza i tronu.
„Jeśli Kościół w jakimś okresie zwiąże się zbyt silnie z aktualną frakcją polityczną, za ten mariaż drogo zapłaci w następnym okresie. Wtedy separacja między władzą, a Kościołem może wiązać się z z bardzo bolesną ceną. Francja tę cenę płaci do dziś, ukazując nieraz laicyzm w stylu fanatyków”
„We Francji przez długi czas Kościół był silnie związany z klasą polityczną sprawującą władzę. Mówiło się o aliansie czy mariażu tronu i ołtarza. A potem przyszła rewolucja francuska, tron opustoszał, rewolucjoniści zaczęli przemawiać językiem, w którym nie było miejsca dla Kościoła w życiu publicznym. To był błąd Francuzów, którzy bezkrytycznie chcieli na tej samej płaszczyźnie stawiać Pana Jezusa i środowisko sprawujące władzę”
Hierarcha kościelny przestrzegał przed sporami w Kościele, które mogą doprowadzić do opustoszenia świątyń. Kościół liberałów, czy Kościół konserwatystów? Każdy Broni swego, do tego stopnia, że na Pana Jezusa nie zwracają uwagi. Wzywał do umiłowania mszy świętej i najważniejszego miejsca dla Jezusa w pejzażu zmieniających się Heroldów i haseł politycznych.
Źródło: Marek Gedek – Nieznane dzieje Ploski 1943-2015,

