Jakie powinny być zasady naszego życia? Rzec można każdy ma swoje. Owszem, jest to jedna część, tylko trzeba dodać do tego jej drugą część, czyli swoje, pod warunkiem, aby nie krzywdziły one drugiego człowieka. Najkrócej: miłość Boga i bliźniego.
Życie społeczne to nieco większe życie rodzinne. Tu także muszą być zasady, aby społeczeństwo przetrwało. Nasza historia dostarcza wiele pięknym i wstydliwych dla nas przykładów. Mądrość życiowa podpowiada, aby uczyć się na cudzych błędach, nie na swoich. Naród Polski ma z tym pewien problem. Nie trzeba szukać zbyt daleko tego przykładów. Społecznego lekceważenie nam nie brakuje. Walka o prawdę, walka z hipokryzją i zakłamaniem toczy się nieustannie. Wierność podstawowym zasadom życiowym postrzegana jest za coś złego. Narcyzm kwitnie tu i ówdzie. Ponad człowiekiem postawiono zwierzęta. Nastąpiło odwrócenie pojęć. W wielu dziedzinach życia króluje wierność mamonie. Głosi się szczytne hasła, ale nijak mają się one w ich realizacji przez głoszących.
Nikt chyba nie chciałby np. być przedmiotem publicznych debat nad anonimami krzywdzących jego osobę. W naszym życiu samorządowym były przecież takie sytuacje. Miłość domaga się, aby zdanie społeczeństwa było realnie brane pod uwagę. Ta sama miłość wymaga również, aby odpowiedzialnie podejmować decyzje wyborcze. Nie można budować dobra na krzywdzie innych, a u nas skazuje się pewne obszary gminy na wymarcie. Owszem, to długi proces, ale realizuje się, zechciejmy to zauważyć i podjąć działania zaradcze. Nie można mówić „A” a robić „B”. Tak się najzwyczajniej w świecie nie godzi. Słowa uczą, przykłady pociągają. Postawmy sobie słowa św. Jana Pawła II „musicie od siebie wymagać” i wymagajmy, aby móc żyć dalej wspólnie jako rodzina, naród, społeczeństwo, Polska…

