Tytułowe słowa, to tytuł sztuki teatralnej Marka Modzelewskiego wystawianej w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Sztuki, którą w ostatnim czasie miałem przyjemność obejrzeć. W jej opisie czytamy: „Są co najmniej trzy powody uroczystej rodzinnej kolacji: pani domu otrzymała właśnie tytuł profesorski, jej brat Marek chce przedstawić swojej narzeczonej członków jej przyszłej rodziny, córka gospodarzy przyjeżdża z Ameryki z narzeczonym – amerykańskim Żydem polskiego pochodzenia, jak sam się przedstawia. Przy okazji, pani profesor oznajmia, że podjęła decyzję o przejściu ma judaizm. Zapowiada się miłe, rodzinne spotkanie przy dobrym jedzeniu i wykwintnych trunkach…”
Pojednanie, zrozumienie, trudna wspólna przeszłość i współczesne realia przeplatają się nieustannie. Nie jest to jednak łatwe, ale „…lista warunków do podjęcia (rozmowy polsko-żydowskiej) kwestii krótka/ Zasadniczo wystarczy , by ktoś z jednej lub drugiej strony wykazał gotowość zrozumienia – wysłuchania z prostolinijną uważnością i niekłamanym zainteresowaniem.” – Marek S. Jeżowski.
Po 2 godzinnym występie owacjom na stojąco nie było końca, jak zwykle i tym razem musiał on nastąpić. Spektakl nie pozostawił żadnego z Widzów obojętnym. Czas na głęboką refleksję musi znaleźć się w naszym życiu, zatrzymajmy się na chwilę, by zauważyć swego brata i pomyśleć po co żyjemy,

