Po wystawieniu spektaklu 'Wesele na Kurpiach” w Myszyńcu podczas Uroczystości Bożego Ciała w dniu 04.06.2026 roku, kierownik Zespołu „Carniacy” Witold Kuczyński, w mediach społecznościowych zamieścił długi, aczkolwiek piękny i głęboki wpis. Poniżej jego fragmenty wpisu.
….To wyjątkowe widowisko po raz kolejny udowodniło, że kultura kurpiowska nie jest jedynie wspomnieniem dawnych czasów, ale żywą, pulsującą energią wspólnoty, pamięci i tradycji. Na scenie spotkały się pokolenia, doświadczenie i młodość, autentyczność i artystyczna pasja, tworząc wydarzenie niezwykle barwne, dynamiczne i głęboko poruszające….
…Przygotowania do widowiska trwały blisko pół roku. Zarówno próby, jak i sam spektakl miały charakter całkowicie bezkosztowy. Wszyscy artyści pracowali społecznie, poświęcając swój prywatny czas, własne środki na dojazdy, a niejednokrotnie nawet zwalniając się z pracy, aby uczestniczyć w próbach i przygotowaniach. To właśnie dzięki takiemu oddaniu i ogromnemu sercu możliwe było stworzenie wydarzenia o tak wielkiej sile artystycznej i emocjonalnej...
….Przyjmijcie ode mnie jako reżysera tego spektaklu wielkie słowa uznania i podziękowania dla wszystkich wykonawców, którzy z ogromnym zaangażowaniem i autentycznością odegrali swoje role, perfekcyjnie oddając ducha dawnego obrzędu kurpiowskiego. Piękno strojów, naturalność gry, swoboda sceniczna, znakomita praca pierwszego i drugiego planu, dyscyplina sceniczna oraz niezwykła muzyka sprawiły, że widowisko nabrało wyjątkowej siły i prawdziwego artystycznego blasku…
…Być może kiedyś władze samorządowe wszystkich szczebli, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz państwowa polityka w zakresie wspierania zespołów ludowych w pełni docenią ogrom pracy wykonywanej przez ludzi kultury tradycyjnej — ludzi, którzy bez wielkich budżetów, za to z wielką miłością do ojcowizny i tej wielkiej Ojczyzny ratują i przekazują kolejnym pokoleniom najcenniejsze dziedzictwo naszej narodowej tożsamości…
…Tam, gdzie samorządy i lokalni gospodarze rozumieją wartość kultury ludowej, tam rodzi się prawdziwa siła wspólnoty. Kurpie od zawsze były krainą ludzi dumnych ze swoich korzeni i otwartych na drugiego człowieka. Dlatego warto tutaj przyjeżdżać, warto tę kulturę poznawać i warto ją wspierać, bo kiedy na jednej scenie spotykają się tradycja, wiara, muzyka, pamięć i serce ludzi — rodzi się coś więcej niż spektakl. Rodzi się żywa historia….”

