bulakkMożliwość komentowania Koń w życiu Kurpiów została wyłączona
Rolnictwo było jednym z kilku zajęć, którymi trudnili się nasi ojcowie. Na przełomie XIX i XX wieku ok. 60% gospodarstw kurpiowskich, to gospodarstwa nie samowystarczalne. Kurpie szczególnie umiłowali konie. Dbali o nie i nimi handlowali. Ambicją każdego gospodarza było posiadanie jeśli nie dwóch, to chociaż jednego konia. Służyły one jako siła pociągowa do uprawy roli, pracy w lesie i do transportu. Ciekawym zwyczajem kurpiowskim były rezurekcyjne wyścigi zaprzęgów konnych. Wraz z postępem technicznym konie żywe zastąpiły konie mechaniczne. Według spisu z dnia 31 grudnia 1907 roku, na Kurpiowszczyźnie było 13192 koni. Dziś, koń w naszym najbliższym regionie należy do rzadkości. Szafarczyska, Grale, Nasiadki, Laski czy Gąsk, to wioski w których jeszcze możemy spotkać pojedyncze perełki umiłowanego przez Kurpiów zwierzęcia. U nas hodowane są w zasadzie dla rekreacji, jak to czyni np. szkółka jeździecka w Dzbeninie.
Na podstawie: Zofia Niedziałkowska, Puszcza Zielona, Bory Ostrołeckie, Warszawa 1981