Okiem mieszkańca – zło tolerowane w lęku i milczeniu

      Możliwość komentowania Okiem mieszkańca – zło tolerowane w lęku i milczeniu została wyłączona

Powszechne jest mniemanie, iż pojedynczy człowiek niewiele może zmienić. W tym duchu, wielu z nas zajmuje postawę bierną wobec dziejącego się wobec nas zła. Czasem nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Milczymy lub przymykamy oko, z wielu powodów: dla tzw. dobra sprawy,  z niewiedzy, lęku, obawy, strachu, obojętności, a czasem nawet z chęci zysku. W tych sytuacjach, stawiamy sobie wówczas pytanie co powie wójt, proboszcz, nauczyciel, urzędnik, sąsiad, przełożony, lepiej siedzieć cicho etc. Rozmawiamy pomiędzy sobą, ale kiedy nadchodzi czas, aby wypowiedzieć to publicznie, milkniemy, wycofujemy się, godzimy się na zdanie tłumu. Niech ktoś inny zrobi to za nas, my staniemy z boku. Jednak czasem prawdziwa miłość wymaga zabrania głosu i to publicznie. Milczenie wobec zła, może być naszą cichą zgodą na nie, zgodą na zło a dobro. Zabierając głos publicznie czasem możemy przypomnieć światu o prawdzie i nie brać udziału w kłamstwie. W imię dobra wspólnego, braterskiej miłości, nie lękajmy się publicznie zabierać głosu 

 

 

Download PDF