Lektura kolejnego numeru gminnego biuletynu informacyjnego „Wieści Gminne” nasuwa refleksje o bardziej różnorodną jego tematykę i bogatsze grono autorów. Ładny papier, kolorowe zdjęcia i treść artykułów mogą przykuwać uwagę czytelnika. Faktycznie są to zasadniczo wieści Urzędu Gminy w Lelisie. Wydawca biuletynu decyduje bowiem o jego formie i zawartości. Treści w nim zawarte przekazują czytelnikowi informacje związane głównie z urzędem. I dobrze, że tak jest. Zachowując wszelkie obowiązujące przepisy, może jednak warto baczniej pochylić się na zgłaszaną do redakcji biuletynu propozycją wyjścia do mieszkańców i poświęcenie jednej, dwóch stron zwykłym mieszkańcom gminy. Zwykłym, a zarazem niezwykłym, a tych u nas nie brakuje. To mieszkańcy są w gminie najważniejsi i zasługują na tego rodzaju miejsce w tym periodyku. Wydawnictwa, które jest dla nich i w którym winno być stałe, bezstronne i gwarantowane miejsce dla istoty samorządu gminnego, czyli mieszkańców gminy. Ich przekrój wiekowy, zawodowy, zainteresowań, potrzeb itp. ustawicznie ulega przeobrażeniom, wskazane jest więc aby ze wszech miar ustawicznie wychodzić im naprzeciw. Ważny jest tutaj także fakt, iż koszty publikacji biuletynu nie pokrywa nikt inny, jak tylko podatnicy.

