Wielki Piątek jest dniem ogołocenia, nagości w liturgii. W tym dniu Biskupi zdejmują pierścienie, nie noszą pastorałów, jedynie prostą białą mitrę. Jak uczynił to papież Benedykt XVI, zgodnie z nowym Mszałem Rzymskim, celebransi do wielkopiątkowej adoracji Krzyża zdejmują również ornat i buty. Wszystkie te znaki ogołocenia mają nawiązywać do obnażenia z szat Jezusa, pozbawiania go przez żołnierzy czci, do Jego odsłonięcia w cierpieniu.
Tego dnia w centrum liturgii chrześcijańskiej jest Krzyż Chrystusa, ciągle jeszcze – od 5. niedzieli Wielkiego Postu – zasłonięty fioletowym materiałem. Są dwa wyjaśnienia pochodzenia tej tradycji. Pierwsze, duchowe, mówi o tym że właśnie w 5. niedzielę Wielkiego Postu czytamy w Ewangelii o scenie sporu Pana Jezusa z faryzeuszami, która kończy się zdaniem o tym, że w pewnym momencie Jezus… wychodzi, “ukrywa się”. Właśnie po to miałoby się więc zakrywać krzyże w kościołach materiałem, aby tę prawdę ukrycia Jezusa ukazać, pomóc wiernym spojrzeć na Niego oczami duszy, a nie ciała, usunąć Go nam sprzed oczu. Drugie wyjaśnienie bardziej praktyczno-historyczne wskazuje, że zwyczaj zakrywania krzyża wziął swój początek w średniowieczu, gdy krzyże były bogato zdobione drogocennymi kamieniami, nieraz również złocone. W obliczu Męki Chrystusa chciano więc zasłonić ów przepych, by nie “zgrzytał” z okrucieństwem ukrzyżowania.
W znaku powolnego zdejmowania kawałków materiału zasłaniającego Krzyż chodzi o celebrację Jego piękna. Piękną Krzyża, przez który zostaliśmy odkupieni. Podkreśla to tajemnicę ofiary na krzyżu. Okrywa się go, żeby zacząć adorację.
Adoracja to pocałunek Krzyża, uczczenie Drzewa nie figury Jezusa na nim umieszczonej. W starożytności, gdy po odnalezieniu oryginalnych relikwii Krzyża Świętego rozpoczął się jej kult, chrześcijanie w ZIemii Świętej adorowali Krzyż próbując go wręcz gryźć, aby zachować choć cząstkę relikwii dla siebie. Wyznaczano zatem diakonów, którzy pilnowali, by wierni tego nie robili, lecz poprzestali na samym złożeniu pocałunku. Taki początek ma właśnie adoracja Krzyża. Słowa “adoracja” wskazuje na pocałunek: ad orem to “przykładać do ust”. Podchodząc zatem do adoracji Krzyża należy złożyć pocałunek na samym Krzyżu.

