bulakkMożliwość komentowania „Wesele na Kurpiach” została wyłączona
„Muzyka, to potężna broń w walce z ciemnotą i barbarzyństwem mas /…/ Jest wiecznie żywą, działającą siłą, chociażby w pierwotnej formie pieśni ludowej” tak niegdyś pisał Karol Szymanowski o roli kultury muzycznej w społeczeństwie.
Chronić własną kulturę ludową i przekazywać jej wartość potomnym, to zadanie dla każdego pokolenia. Sztukę ludową trzeba więc chronić i poznawać przez bezpośredni z nią kontakt. To zwyczaje narodu, pomimo ciągłego upływu lat, chronią go od zagłady,
Dobrze o tym wiedział wikariusz myszyniecki ks. Stanisław Skierkowski pisząc scenariusz do przedstawienia „Wesele na Kurpiach”. Przedstawienie to następnie wystawiał wielokrotnie, a którym zachwycało się wielu. Znamienna może być tu wypowiedź obcokrajowca, który niegdyś oznajmił: „…dla tego jednego widowiska warto było odbyć podróż do Polski”, a którą w 1928 roku zanotował temże wikariusz myszyniecki.
Dziś w dobie techniki cyfrowej sięgnijmy więc do tego bogactwa naszej kurpiowskiej kultury i chociaż obejrzyjmy je w wirtualnym świecie. Wystarczy kilka kliknięć myszką, a zobaczymy co to rajby, oczepiny, przenosiny itp. i usłyszymy piękny śpiew oraz muzykę naszych ojców.