Będąc w pracy lub w urzędzie wielu z nas zastanawia się czy wchodząc do zamkniętego pokoju, gabinetu powinien pukać do drzwi, czy nie? Rzec można, iż zwolenników za i przeciw jest tyle samo.
Pukanie to również oznaka dyskrecji, poza tym przecież musimy jakoś ‚ostrzec’ osoby znajdujące się po drugiej stronie drzwi o naszym nadejściu. Przeciwnicy z kolei są zdania, że to zbędna czynność, bo przecież i tak będąc w pracy, jesteśmy do dyspozycji innych i takie anonsowanie swojego nadejścia nie jest rzeczą konieczną.
Nie musimy pukać jeżeli:
-
W pokoju, do którego wchodzimy, pracuje więcej osób, w szczególności gdy ich rola polega na przyjmowaniu petentów.
-
Drzwi pokoju są uchylone – osoba w nim pracująca daje w ten sposób znak, że możemy swobodnie wejść do pomieszczenia.
-
Drzwi wykonane są z przezroczystego tworzywa lub szkła.
-
Po raz kolejny w tym samym dniu wchodzimy do tego samego pokoju – często jest to pokój, z którego korzysta wiele osób lub praca przebywających tam osób polega na przekazywaniu innym informacji.

