Z życia Puszczaków – 1859 rok

      Możliwość komentowania Z życia Puszczaków – 1859 rok została wyłączona

Poniżej fragment książki z 1859 roku „Wędrówki po guberni augustowskiej w celu naukowym odbyte” – Aleksander Połujański, str.66-67

„Fałszywe proroctwo i wróżbiarstwo było niejaki czas dla niektórych Kurpiów korzystnym przemysłem, bo większość wierzyła im i uznawała ich za ludzi nadzwyczajnych i świętych. I tak, gdy któremu z gospodarzy zginęło co z dobytku, wtedy udawał się do owych świętych proroków i zapraszał ich do siebie na przyrządzoną ucztę z wieprza tuczonego, wódki i innych ulubionych przysmaków, którą bezbożnie nazywano wieczerzą Pańską. Zaproszeni goście zjadali i wypijali wszystko, bo inaczej przedmiot skradziony nie mógłby być wynalezionym. W czasie téj uczty prorocy przepowiadali, gdzie i jak wynalezioną być może zguba i zwykle przepowiednia ich sprawdzała się, bo sami prorocy najczęściej w kradzieży udział mieli.

W roku 1850 jeden z takich proroków ukradłszy parę wołów swemu sąsiadowi, zaprowadził je na jarmark do miasta Nowogrodu i tam chciał sprzedać żydom za bezcen; lecz ci nie mogąc ukryć tak wielkiego towaru i lękając się odpowiedzialności za nieprawne onego nabycie, dali o tem znać miejscowej policji. Widząc tedy prorok tamę położoną swemu przemysłowi, drapnął w nogi do Łomży i tam zakonnikom w klasztorze oświadczył, iż natchnięty pobożnością prowadził do klasztoru na ofiarę dla braci zakonnych parę wołów własnych, lecz w Nowogrodzie je zatrzymano; prosił więc zakonników o udzielenie mu świadectwa, że woły prowadzone były na ofiarę do klasztoru. Przełożony wierząc słowom prostaczka Kurpia, wydał mu żądane świadectwo, za którem prorok odzyskał w Nowogrodzie swe woły i rzeczywiście je do klasztoru odprowadził. Tymczasem poszkodowany właściciel szukając swej zguby, dowiedział się w Nowogrodzie, że woły jego odprowadzone zostały do Łomży, dokąd pośpieszał, lecz już zapóźno, bo woły były w rądlach na kuchni klasztornej i na półmiskach w refektarzu; musiał więc poprzestać na odebranej od przełożonego w pieniądzach wartości szkody.

Takie postępki mniemanych świętych, często powtarzane ze szkodą materialną i moralną wszystkich okolicznych mieszkańców, zwróciły uwagę rządu, który polecił tych szkodników wyśledzić i do odpowiedzialności karnej pociągnąć.”

Download PDF