Od lat istnieje nie rozwiązany problem włączenia się do ruchu na drodze myszynieckiej od strony Łęgu. Z miesiąca na miesiąc rozmiar jego powiększa się. W godzinach szczytu tworzą się korki, wydłuża czas dojazdu, traci się pieniądze, czas i zdrowie, zbędnie zanieczyszczamy środowisko. Niby wszyscy o tym wiedzą i nikt nie kwapi się praktycznie rozwiązać ów problem. Co jakiś czas opinię publiczną „nakarmi się” pozornymi działaniami i czeka się dalej. Trudy tej sytuacji dotykają w dużej mierze kierowców z terenu naszej gminy. Dziwnym trafem tworzą się coraz to nowe „schody” do rozwiązania tej bolączki komunikacyjnej. Te i inne problemy komunikacyjne w naszym mieście powiatowym mnożą się i nie ma na horyzoncie perspektyw ich rozwiązania. W innych rejonach kraju takie sytuacje rozwiązuje się kompleksowo, a u nas….
Dlaczego władze gmin: Lelis i Olszewo-Borki, powiatu oraz Ostrołęki, jak także zarządu dróg krajowych nie potrafią zjednoczyć się i podjąć wspólne skuteczne działania. Może warto zrezygnować z pewnych inwestycji, które nie są aż tak konieczne i skupić się na rozwiązaniu tegoż problemu komunikacyjnego. Trzeba wyjść poza własny krą i spojrzeć szerzej, odłożyć na bok ewentualne uprzedzenia itp. Bez sprawnej komunikacji cofamy się, to wymóg dnia dzisiejszego. Przy dobrej woli samorządów, parlamentarzystów, zarządu dróg krajowych i władz centralnych można znaleźć docelowe i szybkie rozwiązanie. Nie chodzi tu o „gaszenie pożaru”, ale o perspektywiczne zapobieganie i rozwiązanie tego problemu. Zatem. Jak mówi stare porzekadło: w zgodzie i jedności siła, więc…

