Zygmunt Gloger w „Przesądy pszczelarskie i myśliwskie Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, Kraków 1876, przytaczają poniższy przesąd:
„Czarownice i bezbożnicy, żeby im się pszczoły wiodły, kładą pod ule lub do ulów komunikant niespożyty przy braniu komunii. Człowiek, który to uczyni, kona później srodze, długo i ciężko, a pszczoły wymierają po jego zgonie. Opowiadają, że w ulu do którego włożony był potajemnie komunikant, znaleziono raz kielich wzniesiony przez pszczoły z wosku„.
Pisze on tam także, iż;
- Pszczoły nie zdychają, ale umierają;
- Zabicie pszczoły jest grzechem;
- Pszczoły we śnie są wróżbą ognia w domu;
- Każda pszczołą siada tylko na kwiatach jednej barwy;
- Po śmierci właściciela pasieki – kmiecia, ten obowiązek spoczywa na jego żonie;
- Przy podbieraniu miodu, trzeba nim poczęstować wszystkich obecnych, bez wyjątku, w przeciwnym razie pasieka pójdzie w marne.

