W pieśni o Kurpiach, Warszawa 1919, str. 18-19 Adama Chętnika odnajdujemy takie oto słowa o kurpiowskich odpustach:
„A jak odpust się przytrafi
Choć w dalekiej gdzieś parafii
Wtedy wszyscy: starzy, młodzi
Czy kto jeździ, czy kto chodzi,
Czy to chłopiec jest wyrostek
Czy kurpianka jaka młoda
Co sukienkę ma do kostek
Idą wszyscy, tak jak woda,
Kiedy z wiosną zewsząd płynie
Po nadrzecznej, po równinie.
Choć daleko – krótka droga
Pieśni płyną hen do Boga
Bęben dudni – nie z próżnicy
Nie żałuje Kurp palicy!
Wali mocno, aż się spocił
Bodajże was Bóg ozłocił
Że gorącą waszą wiarę
Umacniacie puszczę starą.
A w kościele wszyscy razem
Poklękają przed obrazem
I zanoszą korne pienia
Prosząc łaski i zbawienia”

