Będąc w okolicy Łomży, warto zarezerwować czas i zobaczyć pomnik bohatera kurpiowskiego – Stacha Konwy. Stoi on w Lesie Janczewskim nad Łomżyczką. Dawne pole bitwy znane dziś jako rezerwat Rycerski Kierz, porastają dęby i sosny. Najstarsze drzewa mają prawie 200 lat. Słowo „kierz”, zdrobniale „kierzek” to poznański regionalizm oznaczający krzak. Określenie „rycerski” wiąże się z bitwą z 1733 r. podczas wojny o sukcesję polską. Jej bezpośrednią przyczyną był wybór Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski większością głosów szlachty. Wynikiem elekcji stała się interwencja militarna Rosji i Saksonii, które na tronie polskim chciały osadzić Augusta III Wettina, potomka poprzedniego króla.
Według legendy odznaczył się dzielnością podczas III wojny północnej w bitwie ze Szwedami (22-23 stycznia 1708) pod Kopańskim Mostem w pobliżu Myszyńca. W wojnie o sukcesję polską walczył po stronie Stanisława Leszczyńskiego. Dowodził oddziałem kurpiowskich strzelców. W 1733 w bitwie z wojskami sasko-rosyjskimi pod Jednaczewem jego oddział został doszczętnie rozbity, a on sam dostał się do niewoli. Odmówił przejścia na stronę stronnictwa Sasów, za co został powieszony.
W miejscu gdzie go pochowano stoi pomnik-kapliczka wykonany z pnia dawnej sosny bartnej. Na szczycie, pod daszkiem – mała figurka Chrystusa Frasobliwego. I napis: „Tu spoczywa bohater kurpiowski Stach Konwa.” Od strony Łomży prowadzi tu przez nadnarwiańskie łąki ulica nazwana Groblą Jednaczewską. Do pomnika należy skręcić w drogę leśną wiodącą zachodnim skrajem rezerwatu „Rycerski Kierz” (piękne partie dąbrowy i lasu grądowego).
W weekend warto odwiedzić owe dawne pole bitwy i zatrzymać się przy pomniku Stacha Konwy. Pobyt tu z przyjaciółmi, czy rodziną, pozwoli na także na bliskie obcowanie z naturą. Wskazane jest, aby zachować spokój, bo można spotkać się tu ze zwierzętami drapieżnymi jak łasice czy kuny. A może przeleci nam nad głową chroniony puszczyk lub myszołów…?
Foto: pomnik Stacha Konwy

