Henryk Dąbrowski, syn Władysława z Czarni i Walerii z domu Cicha pochodzącej z Brzozowego Kątu, w swej autobiograficznej pracy ‘Drogami Kurpiowszczyzny, tom I Dąbrówka” Rozogi 1997 utrwalił obraz Dąbrówki i jej mieszkańców z okresu swego dzieciństwa spędzonego u nas. Jako syn organisty spotkał się w tym czasie z Adamem Chętnikiem, który odwiedzał wówczas rodzinę Dąbrowskich. Naszą wioskę nazywał „moja ukochana Dąbrówka” poświęcił jej też kilka wierszy i powyższy tom wspomnień.
Ich lektura wciąga, pasjonuje i daje wiele ciekawych bezcennych informacji o tym jak wyglądało codzienne życie tutejszych mieszkańców, przed wybuchem wojny, w czasie jej trwania i po jej zakończeniu. W tym maszynopisie odnaleźć można wiele osobistych refleksji, życzeń i spostrzeżeń.
Wspomina tych kogo pamięta, stara się przywołać wszystko to co utrwaliło się w jego dziecięcej pamięci. Warto tu przytoczyć choćby jeden fragment:
„Biorą z łóżka starego Kozłowskiego, który po nieprzespanej nocy dosypiał jeszcze. Wróg Trzeciej Rzeszy powędrował do obozu koncentracyjnego w Działdowie. Pod koniec okupacji wycieńczony i schorowany wrócił i po kilku miesiącach zmarł. Nie doczekał się biedak własnego z dużymi oknami i wystawami sklepu, o którym tak zawsze marzył. Z jego obietnic nic nie będzie. Nie chcę nic, byleby pan Hipolit Kozłowski żył. Zasługuje na wyróżnienie i podziękę jako zasłużony działacz życia kulturalnego dla dzieci i młodzieży na wsi w okresie okupacji, które choć na chwilę zapomniały o swoim utraconym dzieciństwie”/str.69/.
Zachęcamy do lektury. Kopia maszynopisu znajduje się w naszym Stowarzyszeniu i w bibliotece szkolnej Szkoły Podstawowej w Dąbrówce.
Słowa podziękowania składamy żonie Pana Henryka Gadomskiego za wyrażenie zgody na korzystanie z maszynopisu męża. Dziękujemy.

