Rowerowe przemierzanie naszych okolic, daje sposobność bliższego ich poznania. Z roweru świat wygląda nieco inaczej. Można dostrzec to, co umyka nam przy jeździe samochodem. W nasz krajobraz wpisane są liczne przydomowe krzyże i kapliczki. Jedną z nich odnajdujemy na posesji nr 11 w Szafarczyskach.
Charakterystyczną dla niej jest tablica ze zdjęciem i napisem
„MEMORA BILIS”
Aleksandra Pędzich
1925-2016
„Człowiek to biedak, który wszystko wyprasza u Boga”
Na pytanie o szczegóły historii tej kapliczki, gospodarze mówią:
„Obecny wizerunek kapliczki jest jej już trzecia wersją. Aleksander i Aleksandra Pędzich pobudowali ją w intencji prośby o potomstwo. W dawnych latach ludzie, którym umierały nowonarodzone dzieci, stawiali krzyże i kapliczki wierząc, iż po ich wystawieniu doczekają się potomstwa które nie umrze po porodzie czy też niemowlęcym okresie.. Tak tez było i w przypadku rodziców gospodarzy. Po wystawieniu kapliczki urodziły się im bliźniaczki i kolejne zdrowe dzieci. Nikt więcej nie zmarł. Mottem Pani Aleksandry Pedzich były słowa i przekonanie, że wszystko w rękach Boga. Żyła w przekonaniu o Jego obecności w życiu jej całej rodziny. Co potwierdzała m.in. wdzięcznością wobec swego kuzyna ks. Aleksandra Pierzchały – rodaka z Olszewki. Nauki seminaryjne pobierał w Moskwie. To od niego rodzina doznawała pomocy w ciężkich dniach życia. Chociaż nikomu wówczas nie było lekko. Kapłan ten spoczywa na cmentarzu w Obrytym, w swej ostatniej placówce duszpasterskiej”
Powody dla których rodzina zdecydowała się w ten sposób upamiętnić swoją matkę – babcię, pozostają wewnętrzną sprawą rodzinną. Lecz zapewne, tej zwykłej kurpiowskiej kobiecie rodzina zawdzięcza wiele. Tytułowe słowa memora bilis, czyli godna/godny pamięci, pięknie oddają istotę ludzkiego życia.
Ową kapliczkę odnajdziemy także na str.125 książki Jerzego Kijowskiego Dzieje Lelisa i okolic. Na uwagę zasługują też patriotyczne akcenty wkomponowane w wystrój tego świadectwa życia człowieka. Warto bliżej zatrzymać się nad jej przesłaniem, podczas naszych letnich wędrówek po okolicy. Przy tej kapliczce była także jedna ze stacji Nocnej Drogi Krzyżowej z Myszyńca do Ostrołęki.

