Ku zadumie

      Możliwość komentowania Ku zadumie została wyłączona

Tworząc lokalną wspólnotę samorządową obdarzamy kogoś swoim zaufaniem, dajemy mu swoje prawo do decydowania w naszym imieniu etc. To raczej zobowiązuje do czegoś, czyli wzorowej postawy społecznej, prawnej, etycznej itp. Każdy z nas jest człowiekiem i popełnia błędy, ale nie jest raczej prawidłowe, jeśli te błędy czynimy celowo, złośliwe, z premedytacją, z krzywdą dla innych. Czy na to jest nasze przyzwolenie? Jeśli tak, to dokąd to nas doprowadzi?

Przewodnicząca Rady Gminy Lelis podczas ostatniego posiedzenia Komisji wspólnych Rady Gminy dała przykład złej woli, brak gustu kultury procedowania obrad, poszanowania praw i godności mieszkańców. Nie mówiąc tu o poszanowaniu obowiązującego w państwie prawa, czy kultury.

Przytoczmy tu chociażby dwa fakty:

Art. 225 § kpa przewiduje ochronę prawną skarżącego/wnioskodawcy, cyt. „Nikt nie może być narażony na jakikolwiek uszczerbek lub zarzut z powodu złożenia skargi lub wniosku albo z powodu dostarczenia materiału – do publikacji – o znamionach skargi lub wniosku, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych.”

Na innym miejscu kodeks postępowania wprost mówi: skargi i wnioski niezawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego pozostawia się bez rozpoznania. To rozwiązania analogiczne do tych dotyczących podań, uregulowane w kodeksie postępowania administracyjnego. Podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) – podobnie jak skargi i wnioski – mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej. Podanie powinno zawierać jednak co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie. Jeżeli nie wskazano w nim adresu wnoszącego i nie ma możności ustalenia go na podstawie posiadanych danych, podanie pozostawia się bez rozpoznania.

Cóż, Pani Przewodnicząca bez skrupułów, z uśmiechem na ustach, podczas obrad czyta anonim szkalujący mieszkańca. Na dodatek ów mieszkaniec jest obecny na sali obrad. Musi siedzieć cicho i słuchać, bo prowadząca obrady nie udziela mu głosu. Tak, nie udziela, bo ma takie prawo… Kto jest autorem tego anonimu i jakie miał pobudki do jego napisania? To wiedzą być może tylko nieliczni. Szkoda, że tylko nieliczni.

Dodać należy, iż nie jest to pierwszy przypadek braku zachowania prawa przez Przewodnicząca Rady Gminy, na co też wskazywał Wojewoda Mazowiecki jako organ nadzoru w swoim wystąpieniu. Wskazywał i jaki tego owoc?

Czy takie postępowanie nie uwłacza godności człowieka, a tym samym godności organowi gminy, władzy którą sprawuje Przewodnicząca Rady Gminy Lelis w naszym imieniu?

Każdy z nas może znaleźć się w takiej sytuacji i co wówczas…???

Warto byłoby, aby zdobyć się na gest skruchy, i przeprosić publicznie mieszkańców i mieszkańca za to wszystko. Czy stać na to członka naszej władzy lokalnej, którą reprezentuje i kieruje? Czy godzi się kierować pracami organu władzy kolegialnej przy takiej postawie?

Download PDF