„Bez źródła wyschną największe nawet rzeki”

      Możliwość komentowania „Bez źródła wyschną największe nawet rzeki” została wyłączona

Poniżej fragment felietonu  „Kilka myśli, co nie nowe”. O codzienniku, pióra Pana Dariusza Łukaszewskiego – byłego wójta gminy Kadzidło, zamieszczonego na łamach www.moja-ostrołeka.pl

W gminie Lelis głośno o księdzu Stanisławie Tworkowskim. Bardzo dobrze. Nareszcie. To przecież jeden z wybitniejszych kapłanów Kurpiowszczyzny. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. Kapelan Armii Krajowej. Sekretarz Prymasa Tysiąclecia. Kawał najnowszej historii.

Przed laty stworzyliśmy w Kadzidle uroczy skwerek Jemu właśnie poświęcony. Skromna rzeźba Chrystusa Frasobliwego. Odrobina zieleni. Jedna, czy dwie ławeczki dla zdrożonych przechodniów. Gustowna tabliczka informacyjna. Wydawało się, że pozostaniemy jedyną gminą, której przyszło do głowy akurat takie upamiętnienie. Czytam tymczasem, z radością oraz szczerym podziwem, że Krzysztof Bulak, sumienny regionalista, pracuje nad wspólnotową pamięcią, którą starannie przywraca. Ten wrażliwy badacz zainteresował postacią księdza Tworkowskiego radnych oraz samego wójta Stefana Prusika. Włodarze nie poskąpią zapewne uwagi, wdzięczności i grosza. Prawdziwym szczęściem mieć w samorządowych zasobach takich bezinteresownych regionalistów. Podpowiedzą zabieganym urzędnikom kogo warto wyróżnić długą pamięcią, czyim imieniem nazwać uliczkę, komu ufundować wiekopomną tablicę. Bez takich tropów, wyraźnych i lokalnych, małe ojczyzny stają się jedynie doraźną przestrzenią. Dodajmy, że ksiądz Tworkowski zmarł w Dąbrówce. Na Kurpiach od wybitnych osobowości się nie przelewa. Dzięki Krzysztofowi Bulakowi gmina Lelis wzbogaci się o ważną pamięć, wokół której można zbudować kilka cennych inicjatyw. Oczywiście, ważne są drogi i mosty, ale to nie one decydują o naszej tożsamości. Wójt szykuje już pewnie dla Krzysztofa Bulaka dziękczynny medal, zaś dla zasłużonego Kapłana skwer albo ulicę. Niechaj się Kurpie przeglądają w przeszłości, bo przestaną być Kurpiami. Bez źródła wyschną największe nawet rzeki.

 

Download PDF