bulakkMożliwość komentowania Podwoda została wyłączona
Na łamach gazety Echa Płockie i Łomżyńskie z 10 stycznia 1900 nr 3/184/ odnajdujemy artykuł poruszający sposób bronienia się mieszkańców przed nadużyciami władz gminnych odnośnie dawania furmanki na żądanie tychże władz. Ten podatek w naturze /techniczny/ stawał się często dużym obciążeniem dla mieszkańców, bowiem władze gminne niejdnokrotnie bez podania podstawy prawnej nakazywały podwody w czasie wzmożonych prac polowych, a za brak jego wykonania kierowały sprawy do sądu. Kierując wniosek do sądu jednak nie podawały podstawy prawnej. Fakt ten, stanowił skuteczną obronę w sądzie dla pozwanego /o ile on wiedział o tym i na to się powoływał/.
Podwoda, czyli posługa komunikacyjna sięga swymi korzeniami czasów Bolesława I Chrobrego. Według obowiązujących przepisów na przełomie XIX i XX wieku ten obowiązek w naturze, był wykonywany za pieniądze i za darmo. Odpłatnie powinność ta realizowana była dla: przechodzącego wojska oraz oficerów i urzędników w sprawach służbowych. Bez wynagrodzenia należało go spełnić wobec potrzeb osób biednych chorych do szpitala i dla niższych stopni korpusu żandarmerii.
Rozkład i ułożenie tego podatku należało do obowiązków zebrań gminnych. Nadzór zaś nad ich wykonaniem sprawował wójt.